niedziela, 15 stycznia 2017

Stefania

tak ma na imię mój kołowrotek, a taką nitkę potrafi zrobić. Po raz pierwszy spróbowałam 3-nitki i jestem zadowolona z efektu.



Czesanka, którą wykorzystałam to były stare zapasy z czasów, kiedy zapragnęłam nauczyć się filcowania. Nie wciągnęło mnie to jednak. Bazą jest kolor granatowy i czerwony z dodatkami beżu, jasnego brązu i fioletu. Podzieliłam kolory 'na oko' pasmami: granat, czerwony, brąz/fiolet. Uprzędłąm w ten sposób 3 oddzielne nitki, które potem łączyłam. Kolory wymieszały się niesymetrycznie. Skarpety, które powstaną z tej włóczki będą zdecydowanie 'nie od pary' :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz